Daily Archives: 2025/01/31
Hobbiton – I 6.01.2025
Przed odwiedzeniem Hobbitonu pokazaliśmy dzieciom kilka scen z Władcy Pierścieni- tych mniej brutalnych, bez Orków i innych straszydeł.
Pobyt w Hobbitonie znacznie przerósł nasze oczekiwania.
Okazuje się, że ekipa Petera Jacksona poszukując idealnego miejsca na Shire latała helikopterem nad pastwiskami Nowej Zelandii. Gdy wypatrzono z maszyny urokliwe pagórki, ze starodrzewem i malowniczą groblą, postanowiono wylądować. Okazało się, że teren należy do farmera Aleksandra. Kilka miesięcy trwały negocjacje z właścicielem farmy, aż w końcu ekipa filmowa zaczęła zamieniać pola z owieczkami i bydłem na Shire. Zrobiono 39 domków Hobbitów (tylko atrapy, bez możliwości wejścia do środka), a wszystkie sceny wewnątrz były kręcone w studio filmowym w stolicy.
Ciekawostką jest, że do budowy 1,5 km drogi dojazdowej zaangażowano nowozelandzkie wojsko, argumentując, że filmy Jacksona to dobro narodowe. Później w wielu scenach orków grali żołnierze nowozelandzcy, niektórzy tak się wczuwali w rolę, że połamali sobie kończyny.
Najpierw nakręcono tu Władcę Pierścieni, nagrania trwały 3 miesiące. Po zakończeniu zdjęć zdemontowano wszystkie chatki Hobbitów.
Gdy po kilku latach Peter Jackson postanowił nakręcić Hobbita i ponownie zainstalować Hobbicie chatki, farmer powiedział, że ok, ale tym razem prosi o nie demontowanie chatek gdyż bez nich jest smutno i pusto😉. Znowu zaczęły się negocjacje, w których ustalono, że farmer i firma Petera Jacksona po skończeniu zdjęć zostawi nietknięty Hobbiton i będzie wspólnie czerpać z niego korzyści. Tak jest do dziś i instalacja przynosi ogromne pieniądze goszcząc rocznie ponad pół miliona turystów.
W Hobbitonie można zrobić wesele, organizowane są urodziny Frodo, maratony i mnóstwo innych eventów, na które należy się zapisać z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.
Do domków ogólnie nie da się wejść, istnieją jedynie dwa domki pokazowe oraz karczma Green Dragon Inn, w której na koniec częstowano nas piwem z lokalnego browaru (dla dzieci wersja imbirowa).
W Hobbitonie czuliśmy się jak w filmie, było baśniowo i nie chcieliśmy by ta przygoda się skończyła.












